RANGA ARTYSTYCZNA

Warto jednak cza­sem wspomnieć, że kiedy w latach trzydziestych ubie­głego stulecia Stanisław I startował do swej kariery, rzemiosło szewskie nie było zawodem o randze arty­stycznej, a 2427 szewców (głównie z Podwala i Du­naju) cieszyło się złą sławą. Już w roku 1895, gdy ukazały się „Gawędy starego szewca” Stanisława Hiszpańskiego, byli w Warszawie szewcy-artyści. Przed ostatnią wojną warszawscy szewcy — z Hisz­pańskim na czele — należeli do arystokracji europej­skiego rzemiosła.Czasy się zmieniły, nie ma już ani sklepu pod niedź­wiadkiem na Krakowskim Przedmieściu, ani szewców Hiszpańskich. Pozostali kontynuatorzy rodu i ślady świetnej tradycji. Kiedy ktoś z Hiszpańskich zanosi dziś buty do Kiel- mana, Leszczyńskiego lub innego mistrza i podaje swe nazwisko, z tamtej strony lady rozlega się niezmien­nie okrzyk:Hiszpański?… Ach!

Witaj jeśli interesujesz się światem mediów i reklamy to doskonale trafiłeś. Dzielę się tutaj swoją wiedzą już od dawna, ten serwis to moja pasja. Zapraszam do czytania i komentowania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)