Kategoria: My,z Warszawy

CZŁOWIEK MIT

Nad bramą domu, na balkonie pierwszego piętra, za skrzynkami przekwitłych pelargonii, stał człowiek- -nonsens, człowiek-abstrakcja, człowiek-mit: 200 ki­logramów żywej wagi. Wypełniał sobą balkon bez reszty, był wspaniałym akcentem szarej ulicy. Gdyby pewnego dnia Wincenty Andruszkiewicz wy­prowadził się z Pragi, dzielnica ta straciłaby jedną ze swych największych atrakcji, a ulica Ząbkowską serce handlowej Warszawy  zamieniłaby się w smętny wielkomiejski kanion. Kiedy „Wicuś Mary­narz” kroczy Targową, to jakby sam król albo nawet sierżant milicji wyszedł na spacer. Ze wszystkich skle­pów, zza wózków i straganów witają go przyjazne ukłony i pozdrowienia. „Wicuś” idzie wolno, lekko powłóczy lewą nogą, sapie, podpiera się swą grubą lagą ale jest szczęśliwy.

Witaj jeśli interesujesz się światem mediów i reklamy to doskonale trafiłeś. Dzielę się tutaj swoją wiedzą już od dawna, ten serwis to moja pasja. Zapraszam do czytania i komentowania!

CHARAKTER POLITYCZNY

Każdym słowem głosi przekonanie, że „treść epoki zapisana jest zawsze w zewnętrzności”, nie tai jednak potrzeby doszukiwania się źródeł ta­kiego, a nie innego oblicza miasta. Warszawa miała zawsze charakter polityczny. Od razu ze wsi  z przyczyn politycznych  stała się stolicą. Polityczne przede wszystkim względy zdecy­dowały i po ostatniej wojnie o stołecznej randze mia­sta. Elekcje królewskie na błoniach podwarszawskich to były wielkie obozowiska szejków. Potem namioty zaczęły przeobrażać się w pałace. Stawiano je na nad­wiślańskiej skarpie, zawsze tyłem do Wisły, a fron­tem do ulicy. Oczywiście z przyczyn polityczno-prestiżowych…

Witaj jeśli interesujesz się światem mediów i reklamy to doskonale trafiłeś. Dzielę się tutaj swoją wiedzą już od dawna, ten serwis to moja pasja. Zapraszam do czytania i komentowania!

W WIEDZY I PAMIĘCI

  1. images (3)

 

Jeśli chodzi o Warszawę, fantazja ma solidne fun­damenty w wiedzy i pamięci. Artysta wie dokład­nie, co wydobyć „z chaosu przedmiotów, które wraz z mieszkańcami zaludniają domy każdego miasta”. Jak się już sypnie, to w sposób najmniej spodziewany, rysując na przykład ruch lewostronny na Krakowskim Przedmieściu. Pamięć ma patologiczną potrafi dać szczegółowy opis sklepu z zabawkami w Wiedniu lub sklepu japońskiego w Warszawie sprzed pierwszej wojny światowej. Potrafi opisać konny omnibusik, ja­kim w tych zamierzchłych czasach przewoził hotel „Bristol” swoich gości z Dworca Głównego były tam dwa rzędy ławeczek czerwonym pluszem wyście­lonych. Oczywiście pamięta bezbłędnie kształt mebli w PIS-ie i kolor markiz w „Zodiaku”.

Witaj jeśli interesujesz się światem mediów i reklamy to doskonale trafiłeś. Dzielę się tutaj swoją wiedzą już od dawna, ten serwis to moja pasja. Zapraszam do czytania i komentowania!

OBRAZY PRZEZ SIEBIE PRZEŻYTE

images (4)

Odtwarza też obrazy przez siebie przeżyte Warszawy z lat pierwszej wojny światowej, z okresu międzywojennego. Cza­sem, może zbyt rzadko, kieruje wzrok na dzień dzi­siejszy; jak wielu jego kolegów, kapituluje on przed zawrotną karierą sztuki fotograficznej. Chyba nie­słuszna to rejterada, żadne bowiem zdjęcie nie za­stąpi w pełni widzenia artysty malarza, grafika, rysownika. Znamy doskonale klasyczne typy war­szawskiej ulicy i bohemy XIX wieku pełno ich w rocznikach „Kłosów”, „Tygodnika Ilustrowanego” i innych czasopism. Znamy warszawskich gazeciarzy, dorożkarzy, posłańców, cyklistów i Bóg wie kogo z lat międzywojennych, wiemy doskonale, jak naprawdę wyglądał Fiszer i Bazewicz. 

Witaj jeśli interesujesz się światem mediów i reklamy to doskonale trafiłeś. Dzielę się tutaj swoją wiedzą już od dawna, ten serwis to moja pasja. Zapraszam do czytania i komentowania!